29 kwietnia 2009

Partnerstwo

„Ty uniesiesz mnie, ja uniosę ciebie i razem dotrzemy na górę.”

Temat zaufania będę jeszcze rozwijać. Z zaufaniem związana jest obecność drugiej osoby (bądź grupy osób). Dlatego będą pojawiać się tu również tematy dotyczące partnerstwa, przyjaźni, tak jak np. dziś - jako uzupełnienie tego tematu.

Człowiek poszukuje towarzysza, potrzebuje kogoś, z kim może dzielić chwile radości i smutku.

Ostatnio czytam książkę S. Coveya: „7 nawyków szczęśliwej rodziny”. To na co zwróciłam uwagę to spostrzeżenie, że do budowy owocnego związku z bliską osobą, potrzebne jest uświadomienie sobie i zdefiniowanie wspólnej misji. A więc ustalenie co jest ważne w naszym związku. Jak chcemy, by on wyglądał?

Takie spojrzenie w przyszłość ma za zadanie pomóc zwłaszcza w sytuacjach konfliktowych, gdy pojawiają się problemy wynikające najczęściej ze sprzecznych oczekiwań co do wzajemnych ról. Ta pomoc to po prostu dostrzeżenie, że jest coś ważniejsze od tego, by mieć racje za wszelką cenę. Jest coś ważniejsze, od ulegania chwilowym przypływom emocji.

Piszę „coś” gdyż to od partnerów zależy, co to będzie. Temu właśnie ma służyć ustalenie wspólnej misji, wspólnych celów.

Może to być tworzenie wspaniałej atmosfery, sprzyjającej rozwojowi . A więc relacji opartych na zaufaniu, akceptacji, szacunku, otwartości.
Może to być wychowanie swoich dzieci na mądrych, zaradnych ludzi.


Oto kilka pytań, które mogą być pomocne przy określaniu co jest ważne w związku:

1. Jakimi partnerami chcemy być?
2. Jak chcemy traktować się nawzajem?
3. Jakimi pragniemy być rodzicami?

24 kwietnia 2009

Zaufanie - czym jest?

Czym jest zaufanie?

Dla mnie zaufanie to pewność, że osoba, która jest nim obdarzona, nie działa przeciwko mnie. Tak zdefiniowałabym je jednym zdaniem.

Co oznacza, że ktoś nie działa przeciwko mnie?

To znaczy, że nie podejmuje działań przyczyniających się do jakiejkolwiek mojej straty (nie okrada, nie obgaduje, nie niszczy mojej własności itp.).

Mając zaufanie do kogoś, wiem, że mogę z nim rozmawiać na tematy dla mnie ważne i nie spotkam się z drwiną, złośliwością, brakiem reakcji. Mogę być otwarta, szczera, naturalna.

Nie mając do kogoś zaufanie na ogół wyczuwa się jakąś dzielącą granicę, która uniemożliwia bycie w 100% sobą.

Czym dla Was jest zaufanie?

W kolejnych wpisach zastanowimy się nad tym, w jaki sposób buduje się zaufanie.

22 kwietnia 2009

Inspiracja z komentarza

Lubię poczucie humoru. Jest to jeden z darów, które posiada tylko człowiek. Tak to ładnie określił S. Covey w "Siedmiu nawykach szczęśliwej rodziny".

Przed chwilką zamieściłam wpis, w którym wyjaśniłam jakie tematy będę tutaj poruszać. Zaraz po tym dostałam w komentarzu pytanie: czy następny wpis pojawi się w 2010 roku?

W pierwszej chwili pomyślałam, że to lekko złośliwa uwaga.
Zaraz jednak pojawiła się refleksja. No tak, skąd autor tego komentarza ma mieć zaufanie do mnie, skoro faktycznie przerwa na moim blogu była długa. Więc nic dziwnego, że takie myśli mogą się pojawić.

Postanowiłam podejść jednak do tego z poczuciem humoru (a więc zbytnio nie przejmować się komentarzem. :) Zresztą sam fakt, że ktoś zagląda do mojego bloga jest wystarczająco pozytywny, by przyjąć z honorem tę uwagę. :)

Dziękuję przy okazji wszystkim, którzy pod moją nieobecność tutaj zaglądali i zostawili ślad po sobie lub nie zostawili, ale tu byli.

Gdy będę planować jakąś większą przerwę, poinformuję Was o niej. A za tę która była – przepraszam.

Komentarz dzisiejszy zainspirował mnie również , by rozwinąć na początek temat zaufania, który jest ważnym tematem w kontaktach z ludźmi.

Więc najbliższy wpis będzie o zaufaniu.

P.S. pozdrowienia dla pana Ryszarda z Poznania. :)

Po przerwie

Nadeszła w końcu ta wiekopomna chwila. Pojawił się nowy wpis, po prawie rocznej (!) przewie.

Przyznam szczerze, że czuję lekkie zakłopotanie, gdyż wygląda na to, że zupełnie zapomniałam o tym blogu.

Faktycznie zapomniałam o nim, tak jak często się zapomina o swoim zdrowiu, myśląc o bieżących sprawach i nie zwracając uwagi na to, że coraz bardziej je zaniedbujemy. Tak ja zaniedbałam swojego bloga.

Zastanawiając się nad tym, o czym chcę piać dalej w tym blogu (i czy dalej go prowadzić), doszłam do wniosku, że nie będę na razie poruszać tematów związanych bezpośrednio ze zdrowiem fizycznym, opisując zagrożenia, które niosą ze sobą różne choroby.

Myślę, że oczywisty wydaje się fakt, że zdrowie kobiety to w dużym stopniu zdrowe (a więc udane i satysfakcjonujące) relacje z ludźmi. Zwłaszcza bliskimi. Chcę zamieszczać tutaj (mniej więcej raz na tydzień) wpisy dotyczące tej tematyki.