Lubię poczucie humoru. Jest to jeden z darów, które posiada tylko człowiek. Tak to ładnie określił S. Covey w "Siedmiu nawykach szczęśliwej rodziny".
Przed chwilką zamieściłam wpis, w którym wyjaśniłam jakie tematy będę tutaj poruszać. Zaraz po tym dostałam w komentarzu pytanie: czy następny wpis pojawi się w 2010 roku?
W pierwszej chwili pomyślałam, że to lekko złośliwa uwaga.
Zaraz jednak pojawiła się refleksja. No tak, skąd autor tego komentarza ma mieć zaufanie do mnie, skoro faktycznie przerwa na moim blogu była długa. Więc nic dziwnego, że takie myśli mogą się pojawić.
Postanowiłam podejść jednak do tego z poczuciem humoru (a więc zbytnio nie przejmować się komentarzem. :) Zresztą sam fakt, że ktoś zagląda do mojego bloga jest wystarczająco pozytywny, by przyjąć z honorem tę uwagę. :)
Dziękuję przy okazji wszystkim, którzy pod moją nieobecność tutaj zaglądali i zostawili ślad po sobie lub nie zostawili, ale tu byli.
Gdy będę planować jakąś większą przerwę, poinformuję Was o niej. A za tę która była – przepraszam.
Komentarz dzisiejszy zainspirował mnie również , by rozwinąć na początek temat zaufania, który jest ważnym tematem w kontaktach z ludźmi.
Więc najbliższy wpis będzie o zaufaniu.
P.S. pozdrowienia dla pana Ryszarda z Poznania. :)
22 kwietnia 2009
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz