„Ty uniesiesz mnie, ja uniosę ciebie i razem dotrzemy na górę.”
Temat zaufania będę jeszcze rozwijać. Z zaufaniem związana jest obecność drugiej osoby (bądź grupy osób). Dlatego będą pojawiać się tu również tematy dotyczące partnerstwa, przyjaźni, tak jak np. dziś - jako uzupełnienie tego tematu.
Człowiek poszukuje towarzysza, potrzebuje kogoś, z kim może dzielić chwile radości i smutku.
Ostatnio czytam książkę S. Coveya: „7 nawyków szczęśliwej rodziny”. To na co zwróciłam uwagę to spostrzeżenie, że do budowy owocnego związku z bliską osobą, potrzebne jest uświadomienie sobie i zdefiniowanie wspólnej misji. A więc ustalenie co jest ważne w naszym związku. Jak chcemy, by on wyglądał?
Takie spojrzenie w przyszłość ma za zadanie pomóc zwłaszcza w sytuacjach konfliktowych, gdy pojawiają się problemy wynikające najczęściej ze sprzecznych oczekiwań co do wzajemnych ról. Ta pomoc to po prostu dostrzeżenie, że jest coś ważniejsze od tego, by mieć racje za wszelką cenę. Jest coś ważniejsze, od ulegania chwilowym przypływom emocji.
Piszę „coś” gdyż to od partnerów zależy, co to będzie. Temu właśnie ma służyć ustalenie wspólnej misji, wspólnych celów.
Może to być tworzenie wspaniałej atmosfery, sprzyjającej rozwojowi . A więc relacji opartych na zaufaniu, akceptacji, szacunku, otwartości.
Może to być wychowanie swoich dzieci na mądrych, zaradnych ludzi.
Oto kilka pytań, które mogą być pomocne przy określaniu co jest ważne w związku:
1. Jakimi partnerami chcemy być?
2. Jak chcemy traktować się nawzajem?
3. Jakimi pragniemy być rodzicami?
29 kwietnia 2009
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz